Berlin-schrony, i pamiątki po Wojnie

W terminie 1-3 maja 2007 roku wybrałem się w podróż do Niemiec. Zwiedziłem Peenemunde, parę obiektów po Polskiej stronie (po drodze) ale nie o tym ten ,,artykuł''.
Chciałem napisać o Berlinie-gdyż nie mogłem stworzyć jednolitej galerii. Zdjęcia nic nie znaczą, trzeba opisać historię zwiedzonych przeze mnie obiektów, opisać fotografie gdyż same za siebie niedużo mówią (większość).

Zwiedzanie zacząłem od schronu ludności cywilnej. Wejście było na stacji metra (po prawo ode mnie, widać dwa fajne małe bunkry wartownicze)...

Po wejściu na stację:

Gdy zebrała się odpowiednia grupa, pan przewodnik zaprowadził nas po schodach w dół, otworzył drzwi i ukazało się wejście do schronu. Nacykałem parę zdjęć, niestety pan przewodnik zakazał robić fotki, gdyż eksponaty były wypożyczone...
W sumie dobrze, bo większość opierała się na tym, jak to bardzo Niemcy były podczas wojny pokrzywdzone. Same zdjęcia biednej ludności, cierpienie i rozpacz...Widać niektórzy Niemcy czasami zapominają kto przegrał wojnę a co gorsza-kto ją rozpętał! A przewodnik widać był od Eriki Steinbach (myślałem że wyjdę z siebie jak mówiła że Hitler nie jest usprawiedliwieniem dla wypędzeń!! Życzę jej żeby jakimś cudem znalazła się ok. 65 lat temu w Polce z papierami żydowskimi...) ale nie o polityce mi tu pisać...
Bardzo ciekawą sprawą była farba fosforyzująca, która doskonale zachowała się na ścianach. Przewodnik ,,strzelił" flashem z aparatu a ściany świeciły, jakby były ze szkła a wewnątrz były żarówki, w każdym razie było wszystko widać, ciekawy pomysł...

Parę zdjęć, z wejścia:

Po godzinnym zwiedzaniu schronu i oglądaniu min przejętych Francuzów i Duńczyków z mojej grupy, którzy kupili gadkę przewodnika model Steinbach, poszedłem na wieżę przeciwlotniczą Flakturm, która znajdowała się nieopodal w parku.

Ja trafiłem na ten pierwszy typ, na rogach były działa przeciwlotnicze.

W całości nie ocalała po wojnie, tylko jej połowa na którą można wejść. Niestety zdjęcia niedużo pokazują, gdyż była tak dobrze zamaskowana drzewami że z ulic jej nie było widać...Więc mam tylko zdjęcia z góry. Wspaniały widok na Berlin...

Trudno tu nie wspomnieć o innych Flakturmach,
więc nie wspomnę.


Teraz przyszła pora na gwóźdź programu. Jak mógłbym szukając ciekawych pozostałości po wojnie nie natrafić na bunkier Hitlera?
No mógłbym, ale ja nie z tych. Właściwie na tym mi najbardziej zależało a poprzednie obiekty ,,zaliczyłem" po drodze.

No i znalazłem się w samym centrum Berlina. Naokoło wyrastają wieżowce, drapacze chmur, siedziby znanych firm zbudowane ze szkła i stali. A tu nagle, nieużyty kawałek ziemi, w samym centrum...takie oto chaszcze:

wydało mi się to dziwne, wokoło miasto tętni a tu takie coś? nie no, dziwne...
W końcu dotarłem do miejsca gdzie Hitler spędził ostatnie dni swojego życia. Stoi tam pamiątkowa tablica.

W miejscu gdzie był bunkier, teraz jest parking i bloki, a miejsce spalenia zwłok Hitlera i Ewy Braun (wtedy już Hitler) to obecnie piaskownica

:conf: !!Brawo Niemcy...

Tu gdzie było wejście jest teraz taka oto płyta metalowa, ciężka małpa :-)

Generalnie kompleks tych schronów był ogromny...

Były bunkry wszystkich ważnych nazistów, garaże, elektrownia itp itd. Po zbadaniu planu podziemi, obszedłem je w około, i zagadka pustego miejsca w centrum Berlina rozwiązana! Berlin nie może tego sprzedać nikomu, bo postawienie czegokolwiek w tym miejscu to byłby masakryczny koszt. Musieliby skuwać ponad czterometrowe sufity i dwumetrowe ściany byłych schronów pod fundamenty. Gdzieniegdzie jest tylko zrobiony nasyp i parking.

W jednym miejscu pracowała koparka i ukazała co jest pod ziemią...

Generalnie bunkrów jako takich pomieszczeń już nie ma. Są zawalone, wysadzone w 1947 roku, później podczas budowy osiedla które widać na zdjęciach, robotnicy poskuwali sufity i wsypali gruz do ,,odkrytych" pomieszczeń. Nie mam pojęcia więc co jest pod tą płytą, do czego niby wejście? Pewno sama klatka schodowa która się kończy gruzem...

Jak już zacząłem o historii bunkra, to napiszę więcej, w formie ,,kalendarium":

1936\37 - pierwsze schrony przeciwlotnicze pod Kancelarią Rzeszy, w których chowa się Hitler podczas nalotów na Berlin rozpoczętych w kwietniu 1940r.
18 styczeń 1940r - Hitler zleca Albertowi Speer-owi budowę schronu z grubymi na 3.5 metra ścianami i 4-o metrowymi sufitami. W ogrodzie obok Kancelarii Rzeszy powstawały wykopy 10 metrów pod powierzchnię ziemi.
23 październik 1944r. - bunkier został wpisany do rejestru jako ,,projekt konstrukcyjny B 207" . Budowa pochłonęła 1.35 miliona Marek, ale mogła wytrzymać największe bomby aliantów.
1944\1945 - dobudowywano wyloty i wloty powietrza, jeden z nich nie został do końca wojny skończony, niektórzy mówili że to bunkry wartownicze.
20 marzec 1945r -Hitler poraz ostatni wychodzi żywy z bunkra, aby odznaczyć dzielnych członków Hitlerjugend za ataki na Sowietów.
30 kwiecień 1945r -Hitler i jego żona Eva, popełnili samobójstwo niedługo po tym jak się poślubili. Ich ciała zostały spalone przed bunkrem.
5 grudzień 1947 -Sowieci po dokładnym spenetrowaniu bunkra wysadzają wejścia i usuwają wieże wentylacyjne. Mała ciekawostka, niedawno ,,,odkryta"-jeden z penetratorów bunkra, sowiecki oficer, zabrał sobie na pamiątkę płyty Hitlera. Słuchał ich w Rosji ze znajomymi nic nie mówiąc skąd je ma. Niedawno umarł, i członek jego rodziny odkrył na jednej z płyt że jest dla Hitlera. Okazało się że Hitler słuchał muzyki żydowskiej i rosyjskiej.
lato 1959 - powysadzano resztę wejść do bunkra, pozawalano je, i zrobiono w tym miejscu parkingi
1961-74 -bunkier znalazł się w części granicy, w pobliżu przebiegał Mur Berliński. Po odkryciu przez niemiecki odpowiednik SB tunelu pod murem, spenetrowano dokładnie wszystkie pomieszczenia byłego bunkra i sfotografowano.
1985-89 - zbudowano osiedle mieszkalne. W związku z potrzebą ,,zejścia" z fundamentami 7 metrów pod powierzchnię ziemi, skuto sufity i część ścian bunkra, resztę pozostawiono z uwagi na zbyt duże koszty wyburzania i zasypano piaskiem oraz gruzem.
Tak to wyglądało po odkopaniu:

Przewodnik ze schronów mówił mi, że Ruscy po wojnie prowadzili kampanię w Niemczech, żeby zatrzeć ślady nazizmu. Chodziło im o to żeby nikomu nie przyszło do głowy odrodzenie tego ruchu. Miało to wyglądać tak, że alianci zapominają co było podczas wojny, dają Niemcom nowe szanse do odbudowania państwa, ale start jest od zera. Więc to co zostało z tamtego systemu-wyburzyć. Masowo wysadzali flakturmy, schrony itp...Tak samo zrobili z bunkrem Hitlera. Z jednej strony (dla nas) źle, bo taka pamiątka i bunkier nad bunkry...ale dla Niemców lepiej, bo nie chcą mieć znowu nazizmu.

 

 

  Autor: Kuba ,,~norris" Stefankiewicz


 

 

 

 

 

 

 

 



 
   

 

 

 

 

 

 

     
Webdesign by Brendi 
Copyright © 2006
 Kopiowanie materiałów  bez zgody ich autorów zabronione